Znalezione + uwagi

Znalezione to to:

Uwagi to:

  • jest sobie nowy iTunes i chyba trzeba na nim cosik zarobić więc dajmy ludziom propozycję nie do odrzucenia i zawsze pokazujmy im strzałki do applowskiego sklepiku. Jednak lud wredny się buntuje i je usuwa (info z makowca);
  • dajmy ludzikom jeszcze jakiegoś geniusza. Fajnie, ale nie da się (a da?) go uruchomić bez konta w storze, a ja karty kredytowej nie mam…
  • Zuza cały czas podróżuje  – fajnie ma… 1, 2, 3, 4, 5;
Nie ma mnie

Niesmacznie mnie wręcz irytują (a tam, właśnie, że można irytować niesmacznie) usprawiedliwienia blogerów, w których snują przydługawe wyjaśnienia dlaczego nie popełniają kolejnych wpisów. Oczywiście nie mam tu na myśli takich wyjaśnień tak genialnych jak moje :-)

Tak czy owak – nie usprawiedliwiam się.

A Zuza daleko (1, 2, 3…)

Coś wkleję, ale jeszcze nie wiem co…  Już wiem – to ja w pracy

O Chrome’ie – about: tajniki Chrome

Wspominałem, że będzie. Potem, że jest. Potem było o tym, że Google dane przekazuje, publikuje, że zabiera (vide moja dyskusja z Michałem w komentarzach do jego wpisu). O co chodziło? O wykopany wpis… Lawina ruszyła. Efekt Digga zrobił pewnie u pana piszącego swoje, link krążył, dostałem go od kilkunastu osób. Wykopano go na główną. A dokładniej? O to, że wykopujący trochę nie do końca zrozumiał o co chodziło. To są zapisy wyciągnięte z ogólnych zasad współpracy z Google i korzystania z ich usług (po polsku można je przeczytać na ich stronach). (więcej…)

Google Reader udostępnienie wpisów

Wczoraj chyba udostępniłem w WP >> Ustawienia >> Wyświetlanie >> Dla każdego wpisu w kanale pokaż >> Cały tekst.

Pewnie mniej luda obaczy stronę ale ile to wygodniejsze dla czytającego.

Jak mają osoby, które ja czytuję to wiem, a jak mają te co czytają? Dlaczego?

© Mikowhy pe.el & Worpress