Czas na zmiany

mleczko-yellow-inteligent

Pamiętam jak, pracując jeszcze w radiu, pojawiał się na naszych ustach uśmiech gdy widzieliśmy panów z polibudy biegnących z torebeczkami reklamówkami na wykłady. Taki typowy informatyko-fizyk. Trochę strasznie było się bać.

Potem był etap filozofii – długo i nie do końca skutecznie. Teraz myślę binarnie, piszę w pętli, rozumiem to co piszą na Rotflcopter‘ze. Czas się zmienia – ja się zmieniam. Coraz bardziej trafnie opisuje mnie ich slogan:

Jeśli rozumiesz nasze cytaty, to pewnie nie masz przyjaciół :P

Jednak postanowiłem się nie poddawać. Od jakiegoś czasu zaglądam do Teatru Nowego. Był „Wujaszek Wania” – choć średni, było „Zagraj to jeszcze raz sam” – lepiej. Staram się chadzać do kina, szwędałem się do późnej nocy 16 maja.

Jest jeszcze szansa, że wyjdę na ludzi.

PS. Dla równowagi – kto pomoże popełnić sklep w Javie? – OZŁOCĘ

marta → 2009-05-22

wow… tym bardziej zapraszam do uspołeczniania się w gronie ex-filozofów i innych krewnych i przyjaciół królika dziś wieczorem. obiecuję, że o Kancie i Husserlu mówić się nie będzie :)

mikowhy → 2009-05-22

Niestety nie dotarłem, o 21 (po 13 godzinach) opuściłem uczelnię prawie na kolanch

Katarzyna Zygadlewicz → 2009-05-22

[...] Dlatego Mikołaj chadza do teatru, sporo czyta i… zaczyna zbierać sztukę. Poważnie Nie jest to najprostsza rzecz na świecie jak się ma takie, a nie inne finanse jednak satysfakcja jest ogromna. [...]

© Mikowhy pe.el & Worpress