Instagrid.me, pozwalający na szybkie stworzenie i łatwy dostęp do naszej autorskiej galerii. Przydać się to może, jeśli będziemy chcieli komuś pokazać nasze zdjęcia.
… a tu ja…
Instagrid.me, pozwalający na szybkie stworzenie i łatwy dostęp do naszej autorskiej galerii. Przydać się to może, jeśli będziemy chcieli komuś pokazać nasze zdjęcia.
… a tu ja…
Nie ukrywam, że zapowiadane zamknięcie Delicious jest dla mnie naprawdę przykre. Nie twierdzę, że jestem najbardziej aktywnym użytkownikiem „delicji”, niemniej jednak od jakiegoś czasu zacząłem naprawdę doceniać potencjał tej strony. Najgorsze jest może nie samo zamknięcie – wszak są zacne zastępniki – co konieczność zmiany przyzwyczajeń.
Używając Chrome jako głównej przeglądarki z zainstalowaną wtyczką dla Delicious dodawanie stron zajmowało chwilę. Przypuszczam, że wtyczki dla innych stron są równie intuicyjne jednak muszę się zdecydować czego używać, a jak na razie nie mam pojęcia.
Zacząłem od wyeksportowania zapamiętanych stron.
Hold on a second. Are you super sure you want to import your contact information for your friends into a service that won’t let you get it out?
Czyli dalsza część potyczki Google vs. Facebook. W skrócie poszło o to, że google odcięło API Facebookowi, które pozwalało użytkownikom serwisu społecznościowego na szybki eksport kontaktów z gmaila coby sprawdzić kto jeszcze bawi się w FB. Mądre głowy z FB znalazły jednak sposób by to obejść (właśnie poprzez link, z którego pochodzi cytat). Jak widać inne mądre głowy z googla zablokowały to. No i się chłopacy naparzają dalej.
PS. Gugiel dał swoim wszystkim pracownikom 10% podwyżki + 1000$ na święta. Korpo, a jednak jakoś miłe korpo.
Interested? About.me is in private beta but we’re sending out new invites daily. Enter your email and a URL below and we’ll let you know when you can create your splash page.
About.me
Nie ukrywam, że pomysł wizytówki zawierającej w jednym miejscu większość moich internetowych poczynań mówi do mnie dość głośno. Zapisałem się… czekam
Chyba wszyscy użytkownicy maców słyszeli przynajmniej o menadżerze haseł 1 password (ostatnio pojawił się również na windowsa). Choć program jest płatny, wart jest każdego zapłaconego za niego centa (nie chcę w tym miejscu rozpoczynać dyskusji czy są lepsze / tańsze programy – może tak, może nie).
Program posiada wtyczki do wszystkich (większości) normalnych przeglądarek, za pomocą których pomaga się nam nawigować pomiędzy hasłami, licencjami etc. Do tej pory sporym problemem była praca z googlowskim chromem. Cześć z osób twierdziła twardo, że 1password z nim nie współpracuje Prawda była jednak nieco inna. Wtyczkę do wspomnianej przeglądarki dało się zainstalować, nie było to jednak takie proste. Nadal w katalogu rozszerzeń nie widzę miejsca gdzie rezyduje 1password niemniej jednak, jak już ktoś ją zainstalował (a nie jest to aż tak trudne), dziś miło się zdziwił.
Do tej pory wtyczka dla chroma oferowała tylko podstawową funkcjonalność (wypełnianie formularzy logowania + generowanie haseł), dziś światło dzienne ujrzał update. Cudnie i smacznie.
Wyobraźmy sobie konferencję – typowa sytuacja, prelegenci występują pokazują slajdy, publiczność słucha, czasem jest miejsce na pytania, dialog z publicznością. Na niektórych konferencjach, szczególnie tych, gdzie publiczność wie co to internet, telefon i laptopy słuchaczy można podzielić na dwie grupy… tych co słuchają oraz tych co mikroblogują – twittują czy też blipują (a właściwie jednocześnie słuchają i mikroblogują).
Bardzo dobry wpis Maćka. Samemu zdarzało mi się to czynić – nie wiedziałem nawet, że ma to oficjalną nazwę. O tym, że ludzie to badają to nie wspomnę.
idą ciężkie czasy dla blipa
Blipnął dziś Marcin Jagodziński. Oczywiście mógł być to tylko smutek, że się kawa skończyła, że pogoda… Jednak wydaje mi się, że ogólnie rzecz oglądając jest to nader prawdziwe stwierdzenie. Z tego co pamiętam, Blip jako klon Twittera zaatakował Polskę w 2007 i od razu spotkał się z naprawdę ciepłym przyjęciem polskich internetowych wędrowców.
Niedługo potem został przejęty przez GG co dla użytkowników pół-geeków kojarzyło się średniawo. Oczywiście fajnie spieniężyć projekt, ale GG wciskając blipa do swojego programu jako bota zepsuło zabawę. Coraz więcej dzieci neostrady zaczynało swe nieudolne przygody z mikroblogingiem.
Wszystko to doprowadziło do exodusu ludzi na twittera oraz częściowo facebooka. Nie mówię, że era blipa się skończyła jednak z pewnością stała się mniej ciekawa. Dzisiejszy świat nastawiony głównie na informację jako taką wybiera model twitterowy, który właśnie na to kładzie nacisk. IMHO to się już nie zmieni.
Coś więc w tych czasach ciężkich może być.
By móc w pełni korzystać z serwisu nk.pl, wymagane jest zaakceptowanie regulaminu i wszystkich zgód. Prosimy, rozważ swoją decyzję raz jeszcze.
NK (link działa jeżeli ktoś nie zaakceptował jeszcze regulaminu)
Naszą (?) Klasę odwiedziłem ostatni raz chyba jeszcze przed jej powstaniem. No jakoś mniej więcej tak. Kilka zdjęć pewnie tam wkleiłem, kilka maili popełniłem. Jednak gdy okazało się (sic!), że to narzędzie szatana, pomachałem im łapką i wykasowałem co się dało. Dziś musiałem coś sprawdzić jak u nich działa. Zalogowałem się na swoje konto i zostałem zasypany tysiącem checkboxów, które musiałbym zaptaszkować chcąc robić cokolwiek. Porażka na maksa. Wiem, że chodzi o dupochron, o regulamin, że o wszystkim wspomnieli. Mnie to jednak przestraszyło. Podszedłem do komputera korpo-koleżanki by mi pokazała…

Usability polepszyli sobie tym, że jak odmówiłem zaptaszkowania to sami zaproponowali usunięcie konto. Skorzystałem…