O Chrome’ie – about: tajniki Chrome

Wspominałem, że będzie. Potem, że jest. Potem było o tym, że Google dane przekazuje, publikuje, że zabiera (vide moja dyskusja z Michałem w komentarzach do jego wpisu). O co chodziło? O wykopany wpis… Lawina ruszyła. Efekt Digga zrobił pewnie u pana piszącego swoje, link krążył, dostałem go od kilkunastu osób. Wykopano go na główną. A dokładniej? O to, że wykopujący trochę nie do końca zrozumiał o co chodziło. To są zapisy wyciągnięte z ogólnych zasad współpracy z Google i korzystania z ich usług (po polsku można je przeczytać na ich stronach). (więcej…)

Firefox 3 już we wtorek !!!!!

Czas…

Najwyższy czas…

To już tuż tuż!!!

Na stronach Mozilla Developer Center pojawiła się informacja, że są już w końcu „ready” – na co?

Na FireFoxa 3.

After more than 34 months of active development, and with the contributions of thousands, we’re proud to announce that we’re ready. It is our expectation to ship Firefox 3 this upcoming Tuesday, June 17th (więcej…)

Takie ogólne… o niczym… bo ochotę posiadam…

  1. Ciepło… bardzo. To w sumie dobrze, bo jak było nieciepło to było źle. Metodą zawiłą więc doszedłem do tego, że dobrze.
  2. Śmy się integrowali.
  3. Nadal blokuję flasza, więc sporo rzeczy w Sieci wygląda (o ile wygląda) dziwnie.
  4. Dziś w Poznaniu skaczą (latają) – mega korasy więc.
  5. Jeżeli niestety użyłeś (aś) powyższego linku, miałeś (aś) okazję trafić na stronę typu takowego, którego nie znoszę wręcz i nie trawię. Wszystko się rusza, skacze i wydaje okropne dźwięki – nie miałem nawet sił szukać głośniczka – w oko się nie rzuca. Zresztą ich główna też okrutna, ale choć rzeczony jest. (więcej…)
Wywalam Techcrunch, zostawiam Ravsite

Ale powoli… Ale o co chodzi? Dziś mam zamiar dokonać wpisu „obejmującego”. Cokolwiek to nie miałoby oznaczać, takim właśnie ma się stać. Nie przychodzi mi do głowy inne (nawet nie piszę lepsze) określenie. Wpis ma być obejmujący i już.

Kilka słów tytułem wstępu:

  1. zawsze, gdy nie piszę w miniblogu, na początku wpisu wrzucam obrazek 480×100 – tak sobie wymyśliłem i tak robię – wolno mi. Dziś jest tak samo. Można zapytać skąd te bamberskie bałwanki. Można. Gdyby komuś przyszło do głowy takie pytanie odpowiadam. Będzie coś o RSS, a same bałwanki coś w sobie mają. Kolejny raz – wolno mi; (więcej…)
Od Lasta zaczynając, a na…. kończąc

No wiem, wiem. Znów o Last.fm. Kiedy ja się nie za bardzo potrafie opanować. Jest to serwis bez którego egzystencji swojej naprawdę nie widzę. Nie ukrywam, że nie korzystam ze wszystkich funkcjonalnosci jakie mi oferują. Trochę z dystansem spoglądam na „zapisywanie” się na impreazy na ten przykład. Niby w kilku potencjalnie widnieje mój avatarek, ale tak naprawdę to tylko tak bardziej dla… no tak bardziej.

Jednak bez dwóch słów to fajna wyszukiwara tego co dziać się będzie w twych okolicach.

Tak się zacnie składa, że z Panem Marcinem z kultury na ostro serwowanej jakoś tak się dobraliśmy, że w miarę podobne rzeczy muzycznie nam smakują.  W związku z tym to od niego informacje o ciekawostak posiadam. (więcej…)

© Mikowhy pe.el & Worpress