Że żywo jestem zainteresowany Macbookami w to chyba nikt nie wątpi. Że jeszcze go nie nabyłem – nad tym pewnie ubolewam tylko ja. Choć czytając co tam wujek Steve szykuje, cały czas jakoś, gdzieś tam czekam. Kupuję samochód, wybieram się na wakacje, a jabłuszka jak nie ma tak nie ma…
Trochę potajemnie łezki wycieram, ale spoko… damy radę! (więcej…)
Jak na dłuższy spacer czy piknik to tylko Grundig Emanate. Zasilanie ponoć na 8 godzin. A można tam w środku browarka zmrozić?
Niecałe 100 funciorów
Wsiadam jakoś pod koniec zeszłego tygodnia do samochodu pożyczonego – nadal na moją skodzinę czekam – coby milej było radyjko włączam. Tyry ry ry coś tam sobie gra.
Jakoś się mi nie widziało więc pstrykam, pstrykam. Coś tam skocznego, w sam raz pasuje jako podkład do przekleństw wygłaszanych przez większość w korkach stojących kierowców świata.
Kolejne czerwone światło, patrzę na wyświetlacz RDS i… (więcej…)
Każdy posiadacz jabłuszkowego playera otacza go swoistego rodzaju platoniczną miłością. Ubiera w ciepłe skarpetki, karmi nowymi podcastami, opuszkiem palca delikatnie po pyszczku okrągłym pieści. Trudno wytłumaczalny kult jest totalnie niezrozumiały dla ludzi, którzy nie zaprzyjaźnili się z najpopularniejszym odtwarzaczem mp3 jakim od lat jest iPod.
Miłośnicy grajotek spod znaku nadgryzionego jabłuszka pędzą bez chwili wahania po młotek by dokonać rytualnego mordu na śwince skarbonce gdy tylko Steve Jobs i chłopaki z appla ogłoszą, że znów „cosik” nowego zagra. (więcej…)