Serwis cz. 6 – mam nadzieję, że ostatnia

serwisNapiszę szczerze – łatwo i przyjemnie nie było. Jak wspominałem mój Mac miał wymienioną płytę główną (nie chciano mi jakoś dokładnie powiedzieć co się stało – może sami nie wiedzieli i dla świętego spokoju wymienili całe bebechy).

Po raz pierwszy moja wiara w cudowność maków lekko się zachwiała. Jednak teraz na spokojnie pisząc muszę zdać sobie sprawę, że to nie Apple jako takie dało ciała, a Cortland przed którym Maciej tak mnie przestrzegał.

Zastanawiacie się dlaczego? Myślę, że odpowiedzią będzie lektura mej serwisowej sagi (1, 2, 3, 4, 5), której finałem jest poniższy wpis.

[…]