
Nie jestem biznesmenem i generalnie potrafię przeżyć bez odbierania maili… byle nikt nie wymagał cobym wstrzymywał się z tym dłużej niż… krótko. Przyznaję się bez bicia, że odnajduję u siebie sporo oznak uzależnienia od Sieci. Być może ręce mi się jeszcze nie trzęsą i puls nie przyspiesza gdy jestem „odcięty” ale z czasem… któż wie co się zdarzy.
No tak, ale ja Sieci używam bardziej sportowo, może napiszę, że edukacyjnie – zawsze będzie lepiej brzmiało. Są jednak ludzie dla których jej brak to po prostu niemożność przypilnowania biznesu etc.
Jakiś tydzień temu Marcin wypunktował:
- przy okazji taka sytuacja. jest północ, zwalczyliśmy (niestety chwilowo) problemy techniczne na blipie:
- Zbigniew „Kodz” Sobiecki: do mnie dzis dotarlo ze naprawde nosze komputer w kieszeni
- Zbigniew „Kodz” Sobiecki: jak w tesco o 23.00 zobaczylem przez mobile google mail Twojego maila, sciagnalem putty na symbiana i zalogowalem sie do domu, a stamtad przez vpna na hosty blipa i porestartowalem
- Zbigniew „Kodz” Sobiecki: wszystko kciukiem
(więcej…)