Lastowe przedszkole i inne zboczenia

Ok. Nie da się ukryć, że w części z nas można znaleźć coś coś ze zboczeńca. Mamy takie jakieś nasze małe ktosiowe bastiony, których będziemy bronić do upadłego.

Jest w tym coś niesamowitego. Czasami zdajemy sobie sprawę z tego (zakładając, że uda nam się wzbić na wyżyny obiektywizmu), że bronione coś ma słabe punkty i w sumie zdrowy rozsądek podpowiadałby wybór inny. Niekiedy aż tak źle nie jest, po prostu nie do końca wiemy dlaczego to coś jest naszym cosiem. Warto wtedy stwierdzić, że jest ono ulubionym, a niekoniecznie najlepszym przedstawicielem cosiostwa.

Ostatnio broniłem mojej decyzji o zakupie Maca. Dziś czas na… […]

Halo, halo! Tutaj ptasie radio…

studio

Oj wiosna się zbliża!

Wstawanie budzikowym rankiem z dnia na dzień jest coraz przyjemniejsze. Ten brzęczący uparciuch wyrywa mnie ze snu 7 dni w tygodniu w tym 5 razy kilka minut po godzinie 6. I choć nadal znam przyjemniejsze rzeczy niż otwieranie wtedy ocząt mych zaspanych, to ostatnio nie jest to już najgorsze przeżycie na świecie. […]