Naprawdę coraz bardziej ich lubię – nawet już o nich pisałem. Playlisty są zacne, wyszukiwanie kolejnego utworu w czasie trwania innego zajefajowe.

Dziś nawet wydaje mi się, że działają szybciej niż YouTube (choć nie wiem czy to możliwe).

I dodali favicon – małe, a cieszy.

Taki mały sekret – niekiedy nie dodaję czegoś do zakładek jak nie ma tego obrazeczka, jakoś FF mi się wtedy nie podoba 🙂

PS. Gdzie w WordPresie 2.6 jest dodawanie obrazka z linku? Albo oślepłem na stare lata, albo nie ma i trza wrzucać „z ręki” HTMLem

One thought to “Tubeblayer – krótko”

  • TubePlayer

    Trafiłem tu przez Gooo…
    Hehe… taki drobiażdżek a jak widzę jednak ktoś zwraca na to uwagę:)
    Może to wyda Ci się ciekawsze:
    2500 pełnych wersji filmów (docelowo będzie kilka razy więcej) – np.
    „Top Movies of Year 2007” – http://tubeplayer.pl/music/58526
    „Requiem for a dream” – http://tubeplayer.pl/music/56987
    itp.

    PS. Propo „ich” – sam to piszę:) (więcej na /blog)
    Pozdrawiam, Marcin

    Odpowiedz

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *