Nadszedł czas kiedy należy się rozstać – tym razem nie z blogiem (jak na przykład iTomek – wielkie dzięki), a z kilkoma rzeczami z moich półek.
Zapraszam na allegrę, gdzie sprzedaję kilka fajnych rzeczy:
Sprzedaję też kilka innych fajnych rzeczy, które sa w pełni sprawne jedynie ich nie używam – wszystkie w licytacji od śmiesznych pieniędzy.
PS. Aukcji wcześniej nie kończę – uwielbiam licytacje – nawet jak uda się mi na nich dostać mniej.
- User timeline avatar derepeater powoduje, że przeglądając Tweety danego użytkownika widzimy tylko jeden avatar zamiast taki sam przy każdym wpisie.
- Scroll over window … spisuje się rewelacyjnie — rozpoczęcie scrollowania w Twitterze uaktywnia okna i automatycznie umożliwia to stosowanie gestów — bez tego trzeba najpierw kliknąć w okno Twittera.
- Type anywhere otwiera okna jak tylko zaczniemy cokolwiek pisać na klawiaturze przy aktywnym oknie Twittera. Jeden skrót klawiszowy lub dwa kliki myszką mniej. Miodzio!
- Hide app in background — po przełączeniu się na inną aplikację Twitter jest automatycznie ukrywany.
- Compose windows float over all windows powoduje, że okno w którym piszemy Tweeta nie schowa się nieopatrznie pod czymś innym.
- ESC closes compose windows uaktywnia klawisz ESC do zamykania okien z nowymi Tweetami.
Fajnie? Nawet bardzo fajnie, a wszystko to da się zrobić kilkoma prostymi (jak się je już zna) poleceniami. Ich opis znajdziecie u Moridin’a. Właśnie się nimi poczęstowałem…
Jest to pewnie tak: Apple robi konferencję, rozsyła zaproszenia, które trafiają między innymi do autorów blogów w USA, oni opisują to u siebie, informacja się roznosi i jest „przedrukowywana” na całym świecie (zawsze się zastanawiałem skąd wiadomo o takich rzeczach). Staram się przeważnie nie pisać tego typu notek niemniej jednak tytuł tegorocznego spotkania Back to the Mac może sugerować, że będziemy mieli w końcu do czynienia z czymś „komputerowym”.
Kilka dni temu przysiadłem sobie ze znajomym przy piwie i soku pomidorowym (sic!) (PS. Nie potrzebuje ktoś usług młodego zdolnego prepresowca??) i rozmarzyliśmy się nad naszym wyśnionym jabłkowym zestawem. Obaj stwierdziliśmy, że przenośne coś powinno być i tu problem iPad czy Air. Osobiście obstawałem przy tablecie jednak głównie ze względu na to, że Air już bardzo dawno nie dostał zastrzyku świeżości – nawet nie pamiętam kiedy mu coś zmieniali.
Zastanawiam się czy wynika to z faktu, że Apple pakuje teraz całe siły w iPada i leje perliście na cieniasa czy też może mają coś w zanadrzu. Powiem szczerze, że obie odpowiedzi są dla mnie równie prawdopodobne… chciałoby się jednak pogłaskać szklany gładzik w MBA.
Wśród producentów sprzętu elektronicznego niewiele jest firm, które wzbudzają wokół siebie tak wielki szum medialny jak Apple.
(…)
Wygląda na to, że za produkty Apple’a warto zapłacić trochę więcej.
Tak się zastanawiam czemu służy ten wpis. Trochę mi nie wypada, trochę nie umiem tego skomentować.
Jak pisałem – trzeba – i zrobiłem to. Wczoraj dostałem. Wygląda zacnie, jeszcze nie czytałem.
PS. A gdzie autograf panie Bartoszu?