Nie bądź ciota…

… i rób kopie zapasowe.

Wspominałem już, że się przenosiłem na nowy serwer? Z pewnością. Jednak problemy nie skończyły się na owych opisanych.

Ale powoli…

Jak przenieść bloga to już pewnie każdy wie;

Teoria mówi – powinno śmigać;

  • nie śmigało – to znaczy nie widziałem jeszcze, że nie;
  • a się dowiedziałem gdy nazwa wyłączyła mi stary serwer;
  • w tym miejscu duuuuży ukłon w ich stronę – zadzwonili (oczywiście wcześniej oficjalnie pisali) czy przegrałem sobie już wszystko i czy mogą wyłączać;
  • co się stało?
  • otóż okazało się, że “zniknęły” z bloga obrazki;
  • psia….
  • ale nie wszystkie – no to jeszcze dziwniej….
  • patrzę w źródło, a tam rzeczywiście linkowanie na sztywno do http://…serwer…/wp-content/upload
  • to się panowie z WordPressa nie popisali, a może ja?
  • no mniejsza z tym, coś trzeba zrobić… ale co?
  • przeczytałem pół (na cały czasu nie wystarczyło) internetu… nie znalazłem (nigdy nie mówię NIE MA);
  • ale przynajmniej wiedziałem o co chodzi – teraz tylko to zmienić;

Mikuś bawi się SQLem;

  • wcześniej przeszukałem wszystkie (chyba) settingi w panelu WordPress’a i nie znalazłem jakiejś możliwości hurtowego zmienienia serwera obrazkowego – dupa;
  • jakoś nie bardzo chciało mi się “z ręki” zmieniać całe linkowanie;
  • no to gdzie to może siedzieć?
  • ano w bazie danych pewnie;
  • tyle, że ja nic absolutnie o nich nie wiem;
  • ale od czego mamy google i własne grzebanie?
  • no to włażę do owej i szukam…
  • w końcu znalazłem tabelę wp_posts a w niej w polu guid linki do starego serwera;
  • krok do przodu;
  • ale jak to zmienić?
  • zmieniłem “z ręki” jeden rekord i działa – no to super, ale co z pozostałymi setkami rekordów? Tyle czasu to ja nie mam.
  • no to ok, eksport tabeli (nie umiem tego w panelu zmienić choć z pewnością można) do pliku i zabrałem się za podmianę ścieżki (komp się wieszał – jakoś nie dawał rady zwykłej zamiany uskutecznić – masakra);
  • zmieniło 😉 no to fajnie – import… i D U P A – wywaliło mi milion błędów, a właściwie to jeden – nieznana kolumna;
  • co się okazało? eksportowałem tylko owego guida a zaimportowałem na całą tabelę wp_posts
  • no i blog umarł…

AAAAAAAAAAAA, co robić?

  • bo głupi Mikuś nie zrobił kopii bazy… wiem – wstyd;
  • serwer to reseller z hameryki – no nie będę im głowy zawracał, że mi się blog posypał… nazwa już nie działa. Ratunku!!!!
  • no nic, piszę do NetArt’u – a nóż się ulitują – no i się ulitowali!!! – włączyli mi jeszcze na chwilię – kolejne brawo dla nich;
  • szybka kopia bazy;
  • z pliku znajduję i kopiuję do nowego część Struktura tabeli dla  `wp_posts` i wrzucam do nowej bazy…
  • AAAAAAAAAAAAAA działa!!!

Ale nie do końca

  • wszak mam włączony serwer nazwowy więc obrazki zasysane sa właśnie stamtąd – znów zmiana linkowania;
  • import tabeli – jest;
  • ale nie ma kilku ostatnich postów – tych z nowego serwera…
  • psia kostka, dupa i skisła ryba – czy mi się w końcu to uda?
  • to, że google indeksuje wszystko co się da to chyba wie każdy. Ostatnio pisał o tym nawet Michał. U niego wydźwięk to mogło mieć ciut negatywny wszak on pisze o anonimowości w sieci. Dla mnie jednak jak znalazł;
  • jejku ja nawet nie pamiętałem o czym pisałem. Idziemy do readera i czytamy nagłówki: 1, 2, 3 – chyba cos tam jeszcze było, ale pal licho;
  • CTRL+U, CTRL+C tam gdzie trzeba, CTRL+V
  • JEST
  • nie udało mi się odzyskac kilku komentarzy do tych wpisów niestety;

Wnioski

  • ZAWSZE rób kopię – warto;

Coś jeszcze?

  • pisałem, że jest update lastowego playera?
  • a o tym, że bawię się w łazienkowego hydraulika?

7 thoughts on “Nie bądź ciota…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *