Pierwszy wieczór…

…z otwartym w pełni oknem na noc – “…wiosna ach to ty…” w końcu.

Dziś się trochę wydarzyło. Udało mi się wprowadzić na bloga Miniposty, zabrałem się za wiele innych rzeczy.

Wspominałem kiedyś, że pisanie wypunktowane jest dla mnie strawniejsze, wysnułem również daleko idącą tezę, że może być podobnie w przypadku potencjalnych czytelników bloga poniższego. Więc tak właśnie teraz uczynię. Dlaczego? Otóż:

  1. jest późno i już powoli chce mi się spać;
  2. bo mogę 🙂 ;
  3. zaczynajmy;
  4. muszę się Wam przyznać do mojej nowej miłości. Tak. Tutaj na forum, publicznie. Zakochałem się bez pamięci w Googlowskim Readerze. Swego czasu – wbrew pewnym zasadom (OBI – sorry) – używałem ładnego paska bocznego coby rss’y czytać. Wspomniany ów on miał kupę rzeczy których nie używałem, szamał tyle RAMu, że niewiele się dało rzeczy innych wraz z nim czynić. Co więcej czytanie RSSów i tak pozostało niefajne. Mało czytelne, nie do końca widziałem co już czytałem co jeszcze przede mną. Oznaczone jako przeczytane posty odchodziły w zapomnienie – nie za bardzo można do takich wrócić. Co więcej, używając odkurzacza z czyszczenia na czyszczenie coraz bardziej się na sidebara obrażałem; tworzył takie śmietnisko na dysku, że słabo się człowiekowi czyniło.
    Zupełnie nie jestem w stanie przypomnieć sobie co skłoniło mnie do rozpoczęcia przygody z czytnikiem google. Tak czy owak dziś każdy dzień zaczynam wraz z nim i każdemu czytaczowi blogów to polecam.
  5. jestem naprawdę kochliwy. Nie dość, że czytnik to dziś wieczór pokochałem jego siostrę – Pisassę. Okazuje się być ona wierną przyjaciółką ludu zdjęcia posiadającego. Ściągając program możesz szybko posprzątać zdjęcia zalegające na Twoim dysku. Mi osobiście zajęło jakieś 1,5 godzinki utworzenie kilku miłych dla oka mego galerii (łącznie z przeszukiwaniem około 20tys zdjęć na moim dysku).

  6. nadal niezmiennie pragnę maca. Co więcej, projekt GetApple będzie również w Poznaniu więc… Adamie, czarny bracie, idziemy???
  7. a propos maców – nowy iMac… na ciebie też przyjdzie pora;
  8. w związku z dzisiejszymi zajęciami w korpo wpadłem na genialny pomysł dla beta-testerów. Firmy powinny tworzyć dla nich interfejsy podobne do mojego bloga. Ok – nie śmiejcie się. Chodzi o to coby owi wspomniani mogli dowolnie przestawiać części strony, a firma zlecająca testy czytała ich ustawienia (chwyć belkę mych wigetów i pociągnij, a od razu będziesz wiedział co mam na myśli)
  9. głosowanie na blipotwory trwa;
  10. nadal i niezmiennie polecam najlepszy (choć jak na razie niszowy) blog kulturalny KNO;
  11. to tyle, idę spać;

2 thoughts on “Pierwszy wieczór…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *