Od Lasta zaczynając, a na…. kończąc

No wiem, wiem. Znów o Last.fm. Kiedy ja się nie za bardzo potrafie opanować. Jest to serwis bez którego egzystencji swojej naprawdę nie widzę. Nie ukrywam, że nie korzystam ze wszystkich funkcjonalnosci jakie mi oferują. Trochę z dystansem spoglądam na “zapisywanie” się na impreazy na ten przykład. Niby w kilku potencjalnie widnieje mój avatarek, ale tak naprawdę to tylko tak bardziej dla… no tak bardziej.

Jednak bez dwóch słów to fajna wyszukiwara tego co dziać się będzie w twych okolicach.

Tak się zacnie składa, że z Panem Marcinem z kultury na ostro serwowanej jakoś tak się dobraliśmy, że w miarę podobne rzeczy muzycznie nam smakują.  W związku z tym to od niego informacje o ciekawostak posiadam. […]

Pierwszy wieczór…

…z otwartym w pełni oknem na noc – “…wiosna ach to ty…” w końcu.

Dziś się trochę wydarzyło. Udało mi się wprowadzić na bloga Miniposty, zabrałem się za wiele innych rzeczy.

Wspominałem kiedyś, że pisanie wypunktowane jest dla mnie strawniejsze, wysnułem również daleko idącą tezę, że może być podobnie w przypadku potencjalnych czytelników bloga poniższego. Więc tak właśnie teraz uczynię. Dlaczego? Otóż: […]

Kawiarniane pogaduchy

Wiem. O NK pisali już wszyscy i wszystko. Wspominanie o tym, że mają ponoć 11 milionów kont (a stale aktywnych? – wie ktoś?) nikogo nie dziwi. Pisanie, że NK obudziła instynkta internetowe w naszych mamach i babciach jest równie mało odkrywcze ( a co tam, odrobina prywaty: niektóre mamy śmigały po Sieci sporo wcześniej – kłaniam się szanownej mamie 🙂 – szacun).

Więc o co chodzi…? Dlaczego o tym piszę? […]