Czekam na więcej – armagedon

Co to się dzieje? Wczoraj FB mi padł (nadal nie wstał). Dziś (po wczorajszym updacie) nie chce mi iTunes się podnieść, a gdy wchodzę od rana do panelu wordpressa by żale me na bity przelać, okazuje się, że od wczoraj ktoś się uwziął na moje komentarze…

Koniec świata?

UPDATE:

- spam dość łatwo usunąłem;

- iTunes dzięki Time Machine wrócił do wczorajszej wersji 10.1 i śmiga;

- obawiam się, że FB nie poprawię – przynajmniej przed śniadaniem;

Korpo rzeczywistość

Brak możliwości rozwoju i coraz większa biurokracja, to m.in. powody dla których pracownicy Google’a porzucają swoją dotychczasową firmę i przenoszą się do Facebooka

OSnews

Żeby nie było – żaden news. Pokazuje tylko pewne, jakże prawdziwe, tendencje.

Google vs. Facebook

Hold on a second. Are you super sure you want to import your contact information for your friends into a service that won’t let you get it out?

Gmail

Czyli dalsza część potyczki Google vs. Facebook. W skrócie poszło o to, że google odcięło API Facebookowi, które pozwalało użytkownikom serwisu społecznościowego na szybki eksport kontaktów z gmaila coby sprawdzić kto jeszcze bawi się w FB. Mądre głowy z FB znalazły jednak sposób by to obejść (właśnie poprzez link, z którego pochodzi cytat). Jak widać inne mądre głowy z googla zablokowały to. No i się chłopacy naparzają dalej.

PS. Gugiel dał swoim wszystkim pracownikom 10% podwyżki + 1000$ na święta. Korpo, a jednak jakoś miłe korpo.

Orbis

Przyzwyczaiłem się to tego, że biuro XXX bankrutuje, ale jak czytam, że popełnił coś takiego orbis… to jakoś dziwnie.

Stopniowanie rzeczowników

nightshift-at-the-factory-factory

Nie wiem czy to te krótkie dni tak na mnie wpływają czy rzeczywiście staje się to faktem, że coraz więcej czasu siedzę w pracy. Nie da się ukryć, że (nie licząc snu) godziny, które spędzam w domu mają się praktycznie nijak do tych, które spędzam w biurze bądź będąc w trakcie zmierzania tam (ewentualnie stamtąd wracając).

(więcej…)

© Mikowhy pe.el & Worpress