Wujek Steve…

No wszak trzeba. Czy ktoś spodziewał się, że dziś internet (ten geekowy – wiem) może żyć czymś innym? Wczoraj o 19 naszego czasu (a dokładniej chyba jakieś 6 minut po) rozpoczął się kolejny Keynote. Sieć była już od dawna pełna przypuszczeń i plotek cóż też dobry wujaszek ogrodnik powie swym wyznawcom.

Wielkich i niespodziewanych (z naciskiem na drugi epitet) wybuchów nie było.

Apple ma się dobrze, nastawia się na rozwój aplikacji na iPhona… takie tam. Wszyscy czekali na “last but not least” i zgodnie z przewidywaniami pojawił się nowy iPhone 3G. Dodatkowo: […]