W pewnej reklamie śpiewano kiedyś, że każdy ma swoją owocową gumę rozpuszczalną o smaku przeróżnym co skłoniło podmiot liryczny owej reklamy do wejścia w posiadanie takowej również.
Jest w tym pewna analogia do naszych blogów. Z całym szacunkiem dla wszystkich to czytających – nikt z nas nie był pierwszy. Każdy kiedyś blog zobaczył i dopiero potem pomyślał o swoim i jeszcze później takowego popełnił.
Dla mnie blogowanie nieodzownie nosi znamiona współczesnego pisania „do szuflady”. Wygląda to mniej więcej jak wierszy pisanie w latach młodzieńczych. Któż krócej lub dłużej tego nie próbował. Oczywiście pisało się do sławetnej szuflady w akcie buntu i sprzeciwu przeciw wszystkiemu, buntowało się, krzyczało i drapało gdy ktoś tę intelektualną szufladę rozdziewiczał, jednak gdy się spodobało większość płonęła rumieńcem i pod nosem się uśmiechała. (więcej…)
