Unpacking seszyn odcinek 2

Był odcinek pierwszy kiedy to zaczynałem moją przygodę z apple – minęło 10 miesięcy i stwierdziłem, że… jestem zboczony. Naprawdę zakochałem się w prostocie i pięknie ichniejszych komputerów, ichniejszego OSu. Każdy (a przynajmniej zdecydowana większość) z użytkowników sprzętu z logiem nadgryzionego jabłka potwierdzi moje słowa bez chwili wahania.

Teraz, po czasie, mogę się przyznać: mocno się bałem czy uda mi się przerzucić z okienek. Udało. Fakt – nie jestem graczem więc problemy z grami omijają mnie (choć Simsy śmigają). Z drugiej strony jestem adeptem sztuk informatycznych i komputer używam ciut bardziej zaawansowanie niż przeciętny Kowalski.

Przez ten czas udało mi się uruchomić na macu wszystko czego potrzebowałem. Największe problemy miałem z obróbką C# – ale powodu tego chyba nie trzeba mocno tłumaczyć.

[…]

Oczekując

Wspominałem, że napiszę czym kierowałem się podczas wyboru macbooka (pozwólcie, że podaruję sobie dlaczego sam Mac).

Więc od czego wyszedłem? Mac –> MacBook –> MB ale nie PRO. To wiedziałem już od jakiegoś czasu. Po drodze był samochód, wakacje, remont jakoś nie udało  się uzbierać. W październiku jest pewność – tak, to ten moment, jak nie teraz to się nie uda nigdy. No fajnie, ale od jakiegoś czasu internet szumiał, że coś się wydarzy. Mało tego, owe coś będzie macbookowe. […]