Serwis cz. 6 – mam nadzieję, że ostatnia

serwisNapiszę szczerze – łatwo i przyjemnie nie było. Jak wspominałem mój Mac miał wymienioną płytę główną (nie chciano mi jakoś dokładnie powiedzieć co się stało – może sami nie wiedzieli i dla świętego spokoju wymienili całe bebechy).

Po raz pierwszy moja wiara w cudowność maków lekko się zachwiała. Jednak teraz na spokojnie pisząc muszę zdać sobie sprawę, że to nie Apple jako takie dało ciała, a Cortland przed którym Maciej tak mnie przestrzegał.

Zastanawiacie się dlaczego? Myślę, że odpowiedzią będzie lektura mej serwisowej sagi (1, 2, 3, 4, 5), której finałem jest poniższy wpis.

Dodam tylko, że gdy po wymianie płyty odebrałem komputer z serwisu okazało się (oczywiście jak już dojechałem do domu), że nie działa usypianie klapą i czytnik baterii (tak przy okazji – są spięte ponoć jednym kabelkiem). To znów wymagało 2 wizyt w serwisie.

Reasumując:

  • wszystko działa!!!!!
  • zabrało to w sumie ponad miesiąc (!)
  • pracownicy Cortlandu poznańskiego są z pewnością mili, ale czy kompetentni… cóż…
  • dowiedziałem się, że usypianie komputera klapką działa na zasadzie magnesu, który “wie” kiedy komputer zostaje zamknięty. Sam ten magnes jest spięty z czytnikiem baterii (wymiana jednego kabelka naprawiła obie bolączki)
  • wyszło kilka rzeczy związanych z konfiguracją, które z pewnością posłużą mi do publikacji następnych postów

finishline

PS. Po dłuuugich bojach z kablówką udało im się w końcu podciągnąć “normalny” internet do naszej kamienicy. Już wkrótce 7MB pozwoli mi na kilka ciekawych rzeczy 🙂

One Reply to “Serwis cz. 6 – mam nadzieję, że ostatnia”

  1. Dobrze że masz wreszcie sprawne jabłko 🙂 Ja osobiście serwisowałem w cortland 2 razy, raz po zakupie macbook`a dla ojca okazało się że zwieszał po odpaleniu wifi , okazało się że karta sieciowa była uszkodzona i po 2 dniach miałem kompa naprawionego, a drugi raz jak dysk padł znowu w lapie ojca, co ciekawsze jak staruszek pojechał do serwisu komputer normalnie odpalił jak gdyby nigdy nic, ale ojciec dla pewności wymienił dysk na nowy, przy okazji wymienili słynnego top case który ma tendencje do pękania w białasie mimo że nie był pęknięty. Może poprostu miałeś pecha… najważniejsze że już gra 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *